Zimowa pielęgnacja skóry

Uroda

28
Listopad
2014

Dlaczego zimą pielęgnacja jest aż tak ważna?

Od listopada do marca nasza skóra wymaga szczególnego traktowania. Najlepsze w tym okresie są kosmetyki z lipidami, ponieważ uszczelniają płaszcz ochronny. Dzięki temu skóra jest chroniona przed mrozem, wiatrem, słońcem i parowaniem wody. W składach kremów zimowych powinniśmy szukać ceramidów, olei roślinnych, cholesterolu, kwasów tłuszczowych i wosków. Takie składniki nie tylko zabezpieczą skórę ale jednocześnie spowodują, że będzie jędrna, elastyczna i gładka. Nowoczesne kremy lipidowe nie zostawią na skórze lepkiej warstwy. Szybko się wchłaniają, a w okresie zimowym dużo lepiej niż kremy nawilżające połączą się z podkładem. Szkodliwe promieniowanie nie próżnuje także zimą. Szczególnie na stoku. Nawet zimą powinniśmy, na co dzień używać kremu z filtrem. Zagrożenie wzrasta na skutek odbicia promieni słońca od śniegu. Zimą natomiast możemy zapomnieć o kosmetykach intensywnie matujących skórę. Nawet na suchej skórze mogą wywołać przesuszenia i odwodnienia. Efektem naruszenia płaszcza lipidowego może być zbyt agresywna pielęgnacja. Wychodząc na mróz, nie powinniśmy też na ostatnią chwilę nakładać na twarz substancji nawilżających - mogą one uszkodzić warstwę ochronną skóry, gdy zaczną zamarzać. Kremy nawilżające zostawmy na noc. Wtedy nasza skóra może odpocząć od natłuszczania i związać wodę w naskórku.
 

Specjalne zabiegi zimą

Zimą należy również uważnie planować zabiegi. Idealne na tę porę roku są wszelkie terapie poprawiające kondycję ciała i twarzy. Seria lipolizy albo mezoterapii na sprawiające kłopoty ud, ramion bioder, brzucha, podbródka będzie przeprowadzona w komfortowych warunkach - miejsca infekcji można w okresie zimowym łatwo zamaskować ubraniem. Także zabiegi niwelowania rozstępów za pomocą lasera lub mikronakłuwania warto zacząć zimą, by cieszyć się efektami latem. Tymczasem jeśli chodzi o pielęgnacje twarzy, właśnie ta pora najbardziej sprzyja zakwaszaniu. Możemy zabiegi z kwasami wykonać w gabinecie kosmetycznym lub używać kosmetyków mikrozłuszczajacych w domu.

Są jednak zabiegi, których zimą nie powinno się wykonywać. Należy do nich zamykanie rozszerzonych naczynek krwionośnych oraz redukcji rumienia. Bez względu na technologię przez dwa tygodnie po zamykaniu "pajączków" należy wystrzegać się gwałtownych zmian temperatur w tym mrozu na poziomie ok. -10 stopni Celsjusza. W przeciwnym razie zasklepione naczynka krwionośne mogą ponownie się rozszerzyć, a tym samym efekty zabiegu zostaną zaprzepaszczone.


Jolanta Gil Gil's Makeup
Opublikowano: 2014-11-28

#zimowa pielęgnacja #pielęgnacja skóry #zabiegi zimą 

Galeria:
Komentarze:
Zaloguj się aby móc komentować!