Popękane naczynka- jak je wyleczyć?

Uroda

03
Luty
2017
Pękające naczynka- jak nad nimi zapanować? Czego są przyczyną?

Kłopotliwe kolory na twarzy to nic innego jak nadreaktywność naczyń skóry na intensywne bodźce. Pod ich działaniem skóra staje się purpurowa. Jeśli taki stan powtarza się często, powstaje wtedy tzw. rumień twarzy, w czasie którego niektóre kruche naczynia włosowate nie wytrzymują ciśnienia krwi i pękają. Tworzą się wtedy tzw. pajączki.

Co szkodzi naszym naczynkom? Na pewno gwałtowne zmiany temperatury, długotrwałe przebywanie w klimatyzowanych, suchych pomieszczeniach. Naczynka źle reagują na saunę, promienie słoneczne czy gorące kąpiele. Dlatego radzi się, by latem używać kremów z najwyższymi filtrami. Dla naczynek nie jest wskazane także palenie papierosów, ponieważ dym papierosowy powoduje uwalnianie wolnych rodników, które uszkadzają w skórze jej naturalny płaszcz hydrolipidowy. W tym czasie dochodzi również do zniszczenia witaminy C.

Nasza cera źle reaguje na kawę, ostre przyprawy, napoje gazowane czy alkohol. Zawarte w tych składnikach związki prowadzą do rozszerzenia naczyń krwionośnych skóry, co w rezultacie powoduje wystąpienie rumienia oraz uszkodzenia kruchych ścianek naczyń.

Jak pielęgnować skórę ze skłonnościami do pękających naczynek? Po pierwsze nie lubi ona chlorowanej wody, dlatego do codziennego mycia najlepiej używać przegotowanej albo mineralnej. Dobrze jest korzystać wtedy także z delikatnych płynów micelarnych i zmywać swój make- up wacikiem, stosując subtelny masaż. Im dłuższe oczyszczanie tym większe podrażnienie, które doprowadzić może do zniszczenia warstwy ochronnej naskórka. Podobnie wygląda sprawa  z peelingiem- mechaniczny -niestety- zadziała na skórę drażniąco. Do zabiegów, których należy unikać zaliczają się:

- światłoterapia,

- zabiegi z użyciem preparatów z zawartością alkoholu etylowego, glikolu propylenowego czy lanoliny,

- zabiegi rozgrzewające i te, w trakcie których dochodzi do ucisku czy tarcia skóry,

- złuszczania z zastosowaniem mocnych kwasów.

Wrażliwa cera ze skłonnością do pękających naczynek lubi kosmetyki hipoalergiczne i bez zapachu. Są one pozbawione drażniących konserwantów. Dodatkowo można zapewnić jej zabezpieczenie w postaci doustnego przyjmowania witaminy B2. Warto także używać preparatów z wyciągami roślinnymi, ponieważ zmniejszają one obrzęki i zaczerwienienia (np. miłorzęb japoński, kwiaty głogu albo czarnego bzu). Uszczelniają i obkurczają one również ścianki naczyń. Korzystnie na skórę zadziałają także pantenol, algi morskie i alantoina. Składniki te złagodzą rumień oraz wzmocnią barierę ochronną skóry.

Lekami zewnętrznymi i miejscowymi nie wyleczy się jednak trwale rozszerzonych naczyń krwionośnych. Najlepiej zamknąć je laserem. Wiązka światła lasera przechodzi przez skórę i gdy zetknie się z barwnikami krwi- zmieni się w ciepło, co w rezultacie spowoduje obkurczenie i zamknięcie naczynia. Z czasem, po około trzech tygodniach, ulegnie ono wchłonięciu. Laser nie uszkodzi naskórka, jest on mało inwazyjny. Prawie od razu po kuracji są widoczne rezultaty. Najlepiej jest jednak wykonać ten zabieg jesienią albo zimą, kiedy słońce nie ma tak istotnego wpływu na skórę i nie jest ona przez to narażona na powstanie przebarwień.

Opublikowano: 2017-02-03

#naczynka #skóra #pielęgnacja #zabiegi 

Galeria:
Komentarze:
Zaloguj się aby móc komentować!