Koreańska pielęgnacja według Viva-a-viva

Uroda

24
Październik
2016
Niedawno zdecydowałam się wypróbować coraz popularniejszą koreańską pielęgnację i nie żałuję! Chętnie polecę Wam azjatyckie kosmetyki, z których jestem szczególnie zadowolona.

Dotąd nie poświęcałam pielęgnacji twarzy dużo czasu. Wystarczył mi demakijaż, pianka do mycia i krem nawilżający. Peelingi i maseczki stosowałam nieregularnie. jednak w końcu skusił mnie koreański rytuał pielęgnacyjny, który od dłuższego czasu znajduje coraz więcej zwolenniczek w Europie i Stanach.

Zaczęłam oczywiście od książki "Sekrety urody Koreanek" Charlotte Cho. Dzięki niej dowiedziałam się więcej o kosmetykach z Korei i byłam gotowa wyruszyć na internetowe zakupy. Zrobiłam duże zamówienie w amerykańskim sklepie sokoglam.com (chciałam mieć pewność, że zamówię oryginały) i wkrótce odebrałam paczkę, która kompletnie zmieniła moje podejście do pielęgnacji.

Czego teraz używam? Oto moje nowe kosmetyki:

Clean it zero, Banila Co
To olejek myjący do demakijażu, polecany w książce Charlotte Cho. Wyglądem przypomina trochę olej kokosowy, ale działa inaczej. Wmasowuję go w skórę twarzy, później dodaję odrobinę wody, a konsystencja zmienia się w olejową piankę. Świetnie usuwa makijaż, nie mam po nim uczucia ściągnięcia skóry, no i pięknie pachnie!

Pianka do mycia Cereal Foam Cleanser, Neogen
Bardzo delikatna pianka do mycia na bazie sfermentowanych ziarenek ryżu. Ma za zadanie oczyszczać i nawilżać skórę. Mam po niej lekkie uczucie ściągnięcia cery, ale czuję, że dobrze ją oczyszcza.

Peeling Black Sugar Mask, Skinfood
Ten kosmetyk stosuję tylko raz w tygodniu, bo mam delikatną skórę. Przepięknie pachnie, trochę jak Coca Cola. Jak go stosuję? Wmasowuję go w skórę, po czym zostawiam na 10 minut jak maseczkę. Po jego użyciu moja cera jest bardzo przyjemna, bardzo miękka.

Tonik Time revolution Toner, Missha
Missha to chyba najpopularniejsza na Zachodzie koreańska marka. Dlaczego warto zamienić swój tonik na koreański produkt? Większość toników w Polsce zawiera alkohol ,a to bardzo wysusza i podrażnia cerę. Koreańskie toniki są bezalkoholowe. Zmieniają pH skóry, co poprawia wchłanianie innych kosmetyków. Z toniku od Missha jestem bardzo zadowolona, naprawdę mogę wam go polecić.

Esencja Advanced Snail 96 Essence, Cosrx
W Europie nie ma zwyczaju używania esencji, a szkoda, bo to bardzo skoncentrowana formuła, pełna dobroczynnych dla cery składników. Wybierając emulsję pamiętajmy, ale musi być idealnie dopasowana do typu cery. Ponieważ kiedyś miałam cerę z problemami, wybrałam esencję ze śluzu ślimaka, która usuwa przebarwienia i usuwa ślady po trądzkiu. Kosmetyk od Cosrx bardzo szybko się wchłania, niesamowicie nawilża skórę. Dzięki niemu zmniejszyła się u mnie widoczność drobnych śladów po wypryskach.


Serum Vitamin C Serum, Klairs
Także serum musi być dobrze dopasowane do potrzeb skóry. Ja wybrałam kosmetyk z czystą witaminą C, który zmniejsza widoczność przebarwień posłonecznych. Serum Klairs jest bardzo wydajne, wystarczą mi dwie krople. Miałam na policzku przebarwienie od słońca, ale dzięki Vitamin C Serum bardzo się rozjaśniło!

Maseczka w płachcie Snail Bee Mask, Benton
Maseczki w płachcie to jeden z pierwszych produktów, które przychodzą do głowy, gdy myślimy o koreańskiej pielęgnacji. Ja stosuję maski raz lub dwa razy w tygodniu. Jestem zadowolona ze Snail Bee Mask, moja skora staje się dzięki niej naprawdę miękka.

Krem nawilżający Cell Renew Snail Cream, Missha
Mój faworyt, ten kosmetyk jest naprawdę rewelacyjny! Wybrałam go ze względu na świetne recenzje w internecie i spełnił moje oczekiwania. Nie jest tani, kosztował 45 USD, ale naprawdę warto. Ma lekką, żelową formułę, bardzo wydajny. Zawiera ponad 70% wyciągu ze śluzu ślimaka i nawilża tak, że aż trudno mi to opisać.

It Radiant Brithening Eye Cream, Banila Co
Ten krem pod oczy ma w składzie wyciąg z 10 roślin i działanie rozjaśniajace, jak większość koreańskich kosmetyków. Lubię go, bardzo szybko się wchłania i dobrze nawilża.

Krem z filtrem All-Around Safe Block Waterproof Sun Milk SPF50+, Missha
Koreanki mają obsesję na punkcie słońca, bardzo się chronią przed jego działaniem. i stosują kremy z wysokim filtrem. Mi nigdy nie zależalo na opaleniznę, bo słońce tylko pogarsza moje problemy z naczynkami. Dlatego też używam tego lekkiego mleczka SPF 50, codziennie pod makijaż.

Myślicie, że te wszystkie kroki pielęgnacyjne zajmują mi dużo czasu?
Przy odrobinie wprawy, cały rytuał pielęgnacyjny trwa tylko 10 minut. Jeśli chcecie wiedzieć, jak stosuję wymienione kosmetyki, zobaczcie moje nowe wideo:

Source:youtube.com





Opublikowano: 2016-10-24

#viva a viva #koreańska pielęgnacja #kosmetyki #pielęgnacja 

Galeria:
Komentarze:
Zaloguj się aby móc komentować!