PODRÓBKI, REPLIKI... DLACZEGO NIE WARTO ICH NOSIĆ?

Moda i styl

04
Wrzesień
2015
Wielkie domy mody, wielkie nazwiska - świat, który znamy najczęściej z telewizji, kolorowych magazynów o modzie lub Internetu. Każda z nas marzy, aby stać się jego częścią. Często nawet kilkadziesiąt par butów w szafie nie zrobi na nas takiego wrażenia, jak słynna czerwona podeszwa szpilek od Christiana Louboutin lub najnowszy model sandałów na obcasie od Blahnika. Pragniemy dodatków z logo Chanel, sukienek, które zaprojektował Óscar de la Renta i najnowszych okularów Miu Miu. Jedyną przeszkodą, która dzieli nas od ich zdobycia, jest kosmicznie wysoka cena. Cena nie tylko za przedmiot, lecz także za przynależność do elity i poczucie luksusu. Właśnie z tego powodu, kiedy nie możemy sobie pozwolić na jej zapłacenie, często decydujemy się na małe oszustwo. Zamawiamy w Internecie "REPLIKĘ", która "WYGLĄDA JAK ORYGINAŁ". Należy tylko odpowiedzieć sobie na jedno, proste pytanie: kogo oszukujemy - innych czy siebie?
 

DROGA NA SKRÓTY?

Zasada jest prosta. Jeżeli na coś nas nie stać, to nie staramy się żyć ponad stan. Większym wstydem jest założenie kupionego na bazarze kuferka z logo Louis Vuitton, niż zwykła torebka z second handu. Co do samych second handów - zabawne jest, kiedy kobiety zachwycają się "upolowaną" tam bluzką z napisem "Gucci". Problem polega na tym, że największe domy mody niszczą rzeczy, których nie udało im się sprzedać w danym sezonie. Wszystko po to, aby nie trafiły w niepowołane ręce. Elitarne metki są zarezerwowane dla niewielu.

POPIERANIE PRZESTĘPSTWA

A teraz cofnijmy się do czasów szkolnych. Wyobraź sobie, że udało ci się stworzyć wyjątkowy rysunek na plastykę, za który otrzymałaś możliwie najwyższą ocenę. Inni także zapragnęli szóstki przy swoim nazwisku, więc zaczęli odtwarzać twój projekt. Frustrujące, prawda? Zwłaszcza, jeśli tak jak domy mody, traci się na tym prawdziwą fortunę. Kupowanie podróbek to zwykłe popieranie takich zabiegów. Warto również dodać, że bardzo modne stało się przywożenie "replik" z egzotycznych krajów. Ryzykować nie warto - jeżeli taka rzecz zostanie znaleziona na lotnisku, konsekwencje będą surowe.

Powinnyśmy zdawać sobie także sprawę z tego, że jeśli ktoś się zna na modzie, to dość szybko zauważy naszą podrobioną torebkę, okulary lub koszulkę, a wtedy staniemy się wyłącznie obiektem kpin. Czy warto? Na to pytanie niech każda z nas odpowie sobie sama.


Gabriela Wiśniewska
 
Opublikowano: 2015-09-04

#podróbki #repliki #tanie podróbki #lifestyle 

Galeria:
Komentarze:
  • burzaloków 22-09-2015
    Szkoda, że nie każda starsza babeczka wie, że ktoś sprzedaje jej podróbe :)
    • justyska112 do burzaloków 12-10-2015
      nie tylko starsza, mnostwo mlodych ludzi decyduje sie na zakup podroby. jak mnie nie stac na oryginal to nie kupuje i tyle...
  • Princess12314-10-2015
    podróby to starszna wiocha i tyle w temacie :P
  • makeupartist18-10-2015
    mi sie zdarza kupowac podróbke, ale wiem ze sie nie powinno...
Zaloguj się aby móc komentować!